Praca w domu – jak być produktywną?

by Anita Węglicka Lipiec 12, 2019

Od kilku miesięcy pracuję głównie z domu. W tym wpisie zebrałam kilka czynników, które sprawiły, że faktycznie pracuję, a nie oglądam filmy na youtube lub stories na Instagramie.

Zapraszam 🙂

Ogarnij mieszkanie

Podczas kilku lat mieszkania z innymi ludźmi, wyrobiłam sobie nawyk natychmiastowego sprzątania po sobie. W szczególności sprzątania kuchni. Gdy wychodzę pracować do biura, mój poranny rytuał wygląda tak, że jem śniadanie i od razu po nim sprzątam. Zostawianie brudnych garów w zlewie jest wkurzające. Nie robię tego innym, więc sobie tym bardziej nie chcę tego robić.

Ogarnięcie swojej przestrzeni sprawi, że będziesz w stanie skupić się na pracy, zamiast myśleć o tym, że zaraz będziesz musiała zająć się mieszkaniem. Nie rób tego sobie. Posprzątaj, zanim włączysz komputer, nie w trakcie pracy.

Wyglądaj tak, jakbyś szła do ludzi

Praca w piżamie, albo w dresie – to o tym marzyłam, gdy pracowałam w agencji. Jednak po kilku dniach takiej pracy w domu, zaczęłam źle się czuć sama ze sobą. Wyglądałam źle. W starych ubraniach, w nierozczesanym koku na głowie. To może dobrze wyglądać na zdjęciach na Instagramie, ale w rzeczywistości źle działa na psychikę.

Teraz staram się przed komputerem wyglądać tak, jak wyglądałabym, gdybym miała wyjść do ludzi. Z jednej strony pozwala mi to czuć się lepiej, z drugiej nie mam problemu żeby w przerwie wstać i wyjść z domu. Odpada mi kilka minut na przygotowanie się do wyjścia, wkładam buty i wychodzę.

Nie pracuj z łóżka

Kolejna rzecz, której brakowało mi, pracując w agencji.  Znowu, to świetnie wygląda na Instagramie, ale rzeczywistość jest okropna. W łóżku ani nie pracujesz, ani nie odpoczywasz, a na koniec dnia jesteś zła na siebie, bo jesteś zmęczona, a praca nie została zrobiona.

I powiedzmy sobie szczerze, nie jest to najbardziej wygodna pozycja do pracy. Może na chwilę tak, ale nie na 8 godzin.

Zrób kawę, przygotuj wodę i przekąski

Gdy piszę ten tekst, obok mnie stoi kubek z kawą, dzbanek pełen wody z cytryną i imbirem, a obok leżą krakersy. Z dobrymi napojami i pysznym jedzonkiem, wszystko jest przyjemniejsze, nawet najgorsze obowiązki, które musisz wykonać.

Pamiętaj też o owocach i warzywach. Po nich będziesz się lepiej czuć niż po czekoladzie zjedzonej na raz. Moje ulubione to jabłka i marchewki. Polecam bardzo. Są tanie, smaczne, a sok z nich nie cieknie na klawiaturę. No i to zawsze jedna porcja witamin więcej.

Zrób sobie przerwę od komputera i poruszaj się

Chyba najgorszą rzeczą, jaką możesz zrobić, to spędzić 8 godzin ciągiem przed ekranem komputera. Po pierwsze, negatywnie wpłynie to na Twoją produktywność (przecież mam jeszcze tyle czasu, mogę posiedzieć na fejsie). Po drugie negatywnie wpłynie to na Twoje ciało. Co godzinę wstań i przejdź się, chociaż do łazienki lub po kawę, lub sprawdź, co dzieje się za oknem. Ewentualnie zrób kilka przysiadów, pajacyków lub wejdź na matę i przez 5 minut porozciągaj się.

Wyłącz Facebooka, Instagrama, maila

Pracuję na Facebooku, jednym z moich zadań jest monitorowanie grup i szukanie tam klientów. Najchętniej zainstalowałabym sobie wtyczkę blokującą, ale nie bardzo mogę, bo przy takiej pracy liczy się czas reakcji. Czasem się w tym zapominam i po prostu przeglądam mój feed. To samo jest z Instagramem – oglądam Instastory dla inspiracji. I cały czas jestem pod mailem.

Te 3 narzędzia mogą spokojnie wypełnić cały mój dzień, a kampania sama się nie zrobi, teksty się same nie napiszą. Wyłącz rozpraszacze.

Baw się dobrze.

Hej, nie zapominaj, że zdecydowałaś się na taki styl pracy (i życia) dla pewnych korzyści. Pamiętaj o wszystkich plusach i rób ambitne projekty, po to, żeby minusy nie przeważały. Praca ma być dla Ciebie przyjemnością, nie przymusem. Pamiętaj o tym.

Social Shares